CZY W OBOZOWYM PIEKLE JEST MIEJSCE NA MUZYKĘ?
\nGdy inne więźniarki stały na wielogodzinnych apelach w skwarze lub na mrozie, one wygrywały skoczne melodie. Ich marsze codziennie odprowadzały komanda do katorżniczej pracy, a potem witały wycieńczone kobiety, które niosły ze sobą zwłoki koleżanek. Eichmann chętnie słuchał ulubionych szlagierów w wykonaniu obozowej kapeli, a doktor Mengele wzruszał się przy utworach Schumanna.
\nIch muzyka dla jednych była torturą, dla innych namiastką normalności.
\nDla samych orkiestrantek wybawieniem od śmierci w komorze gazowej.
\nHistoria dziewczęcej orkiestry z Auschwitz należy do najmniej znanych fragmentów obozowej rzeczywistości. Zespół stworzyła Maria Mandl bestia z Auschwitz. To jej chorobliwej ambicji, by kobiety dorównały kapeli z męskiego obozu, garstka więźniarek zawdzięczała przetrwanie.
\nWszystkie grały, by przeżyć.
\nAnne Sebba zebrała rozproszone świadectwa, spotkała się z ostatnimi ocalałymi i odtworzyła każdą z mikrohistorii, które miały zostać zapomniane. Dzięki wnikliwej analizie źródeł stworzyła wielogłosową narrację, w której osobiste dramaty splatają się z tragiczną historią.
\nMuzyka pisał Primo Levi, ocalały z Auschwitz była odgłosem obozu, wyrazem jego geometrycznego szaleństwa. Dudniła w głowie jeszcze wiele lat po wyzwoleniu, nie dając o sobie zapomnieć. Wspomnienia bohaterek tej książki również nieprędko wyjdą czytelnikowi z głowy.
\nPiotr Paziński
Beschreibung ausblenden- Verlag: Literanova
- Code:
- Erscheinungsjahr: 2026
- Sprache: Polnisch
- Einband: Pevná
- Seitenanzahl: 416
Bewertung